niedziela, 14 czerwiec 2009

czy masz już The Wire?

w najnowszym numerze płyta z polska muzyką eksperymentalną.


Głębia Pulsu

Rhythm & Sound.Moritz von Oswald i Mark Ernestus.W deszczowy dzień w waszym domu nie dzieje się nic.U nich na jednym riddimie dzieje się bardzo dużo.

Music Instructor - Let The Music Play

Shannon - Let The Music Play (1983)

The Prodigy - No Good (start the dance)

Kelly Charles - You're No Good For Me

Znane, a jednak nieznane

Gdy miałem 15 lat byłem wielkim fanem grupy The Prodigy.Szczególnie podobały mi się ich utwory "Out Of Space" i "No Good.Start the Dance".Oczywiście wiedziałem, że jest to muzyka zrobiona z sampli, ale byłem pod wrażeniem, tego jak umiejętnie można połączyć wokal z melodią i rytmem.W tym samym czasie lubiłem także niemiecką electro-dance'ową grupę Music Instructor.Lubiłem ich przeboje "Don't Stop The Rock" i Let the Music Play".Nie od dzisiaj wiadomo, że najlepszą cechą sukcesu w czasach postmodernizmu jest recykling.I tutaj zarówno grupa Prodigy jak i Niemcy z Music Instructor korzystali z tego ile się dało. Jak? Prodigy w "Out Of space" użyli wokalu i linii melodycznej z popularnego w latach osiemdziesiątych dyskotekowego hitu piosenkarki Kelly Charles "You're No Good for Me" a w "Out Of Space" śpiewu jamajskiego wokalisty reggae Maxa Romeo.Music Instrutor garściami kradli patenty z oldschoolowego czarnego elektro rapu.Ich utwór "Let The Music Play" to nic innego jak unowocześniony i nieco bardziej zrytmizowany cover piosenki wokalistki Shannon o identycznym tytule."Don't Stop The Rock" to przeróbka kultowego dla amerykańskich b-boyów utworu zespołu Frestyle również o takim samym tytule.zarówno Shannon jak i grupa Freestyle tworzyli w latach 80.czemu niemieccy producenci upatrzyli sobie akurat tę dekadę?Prawdopodobnie wykalkulowali sobie,że młodzi słuchacze nie skojarzą ich produkcji z wcześniejszymi,nie będą mogli się odnieść, dlaczego?Ponieważ nie było ich wtedy na świecie, więc nie mogą pamiętać.Ponadto na korzyść grupy Music Instructor działa fakt że po tej stronie oceanu nurty elektro i rap nie cieszyły się powodzeniem.Europa wolała plastikowe syntetyczne disco typu Abba i Boney M.